- Dlaczego ktokolwiek ma się czuć winny z tego powodu, że jest szczęśliwy?
Podszedł do mnie i objął mnie. Poczułam dobrze znany, kochany zapach i ciężar podbródka na swym ramieniu.
- Prawdziwe szczęście nigdy nie trwa długo. Jeżeli zawitało na dłużej niż tydzień lub miesiąc, ciemna strona naszej duszy podnosi alarm: Pali się! Człowiek za burtą! Dzwońcie po gliny!
Patrzyliśmy sobie prosto w oczy.
- Wierzysz w to? - zapytałam.
- Tak. - Pocałował mnie. - Wszyscy pragniemy szczęścia i bardzo o nie zabiegamy. Ale kiedy już przyjdzie, zaczynamy rozglądać się trwożnie za rachunkiem, jaki nam przyjdzie za nie zapłacić.